— O mój Boże, czy weszliśmy w złym momencie? — westchnęła Caitlin.
— Chodźmy stąd! — Sebastian szybko pociągnął ją w stronę drzwi.
Molly i Simon odskoczyli od siebie na dźwięk głosów. Zdając sobie sprawę, że to jej brat i bratowa, Molly poczerwieniała jak burak. — Hej, czekajcie! Nie idźcie!
Zatrzymali się i odwrócili. Simon podrapał się niezręcznie po głowie, próbując się uśmiechnąć. — Przeprasza






