Kierując się adresem i nazwiskiem podanym przez Sebastiana, Caitlin dotarła do domu jego przyjaciela, który specjalizował się w konserwacji starożytnych rękopisów.
Zapukała do drzwi i czekała chwilę, aż ze środka dobiegł szorstki głos: — Kto tam?
— Przepraszam, czy to mieszkanie pana Hawthorne'a?
Drzwi skrzypnęły, ukazując mężczyznę po sześćdziesiątce. Jego włosy były przyprószone siwizną, okulary






