ROZDZIAŁ 220
DANTE
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Skurcze były samoistne.
Całe jej ciało napięło się przy moim, gdy nabrała tchu i go wstrzymała; uścisk na mojej koszuli zmienił się z mocnego w taki, który z całą pewnością pozostawi siniaki.
– Dobrze – wycedziła przez zęby. – Dobrze. Dobrze.
– Oddychaj – to słowo nagle stało się najbardziej użytecznym w moim słowniku w ciągu ostatnich pięciu minut.
– Oddycham. – Ale jej






