{Perspektywa Rylee}
Czas stanął w miejscu, gdy słuchałam, jak Dylan bierze swój ostatni oddech, a gorące łzy rozmywały mi wzrok i ciążyły na głowie, gdy płakałam. Widok jego bezwładnego ciała leżącego na ziemi wydawał się złym snem. Było to ponure przypomnienie, że bycie najpotężniejszym wilkołakiem, jaki kiedykolwiek istniał, nie oznaczało, że mogę ocalić wszystkich, ani






