Malrik pomyślał: „Zamierzam przynieść Emmie tyle owoców, ile tylko zdołam”.
...
Następnego ranka.
Ciepłe światło słoneczne wpadało przez wysokie, sięgające od podłogi do sufitu okna zamku, rzucając złoty blask na wstążki i balony starannie rozmieszczone w salonie.
Silas z pewnością siebie obiecał, że Malrik wróci przed południem.
Z tego powodu wszyscy w domu już od wczesnego rana zaczęli przygotow






