Szczyt łaski.
NA ŁÓŻKU MOJEGO PROFESORA.
Rozdział 142.
Perspektywa Narratora.
Dimitri podszedł bliżej drżącego Merricka.
„Wszyscy...” – rzucił Dimitri, wpatrując się tylko w Merricka.
„Wyjść” – rozkazał, a oczy obecnych rozszerzyły się ze zdziwienia.
„Co?” – po pokoju przeszedł głośny szmer i niedowierzanie.
„Nie lubię się powtarzać. Dax, wypłać im i niech wychodzą”.
„Tak, mój panie” – Dax skłonił






