Dzień ślubu.
NA ŁÓŻKU MOJEGO PROFESORA.
Punkt widzenia autora.
Rozdział 145.
Siedem miesięcy później.
Elara stała przed drzwiami, trzymając Elodie za rękę. Miała na sobie piękną suknię ślubną, która podkreślała urodę jej jasnej cery. Włosy miała spięte w kucyk, choć kilka pasm zawsze wymykało się i okalało jej twarz. Wyglądała wspaniale, stojąc w oddali od jedynego mężczyzny, którego znała całe ży






