Kiedy Sonia nałożyła mu jedzenie na talerz, Toby poczuł, jak jego serce topnieje. Wszystko dzięki temu posiłkowi, który przygotowała. Początkowo przypuszczał, że ugotowała tak wiele, bo chciała uczcić jakąś okazję – na przykład odzyskanie części zamiennych było czymś wartym świętowania. Z tego powodu zamierzał nawet zaproponować otwarcie butelki wina.
Ona jednak wyjaśniła, że zrobiła to nie po to,






