Inaczej nie odpychałby od siebie kobiety, którą kocha. Myślę, że powinienem przestać być wobec niego tak nieufny.
„Więc jak zamierzasz ich wynagrodzić?” – zapytała z ciekawością Sonia, trzymając go za rękę.
Poklepał ją po głowie. „To już moja sprawa. Nie martw się. Nie będę na tym skąpił”.
Sonia przewróciła oczami. „Nigdy nie mówiłam, że będziesz. Jesteś bogaty. Nie sądzę, żebyś był w tej kwestii






