Toby spochmurniał i zamilkł. Dłuższą chwilę później nagle mocniej ją przytulił. „Nic dziwnego, że nie martwiłaś się nawet wtedy, gdy części zaginęły na trzy dni. Nie dowiedziałbym się, że twoja firma ma kłopoty, gdyby moi ludzie nie odkryli, że Julie poszła do Dwells. Ale czy masz pojęcie, co oznacza zastawienie twojej rezydencji? Ona tak wiele dla ciebie znaczy. Czy ty…”
Nie dokończył zdania, ale






