Ben nadął się z żalem, nie śmiąc pisnąć słowa.
— Nie wyżywaj się na nim — powiedział spokojnie Zachary. — Prawda jest taka, że zapadłem na nieuleczalną chorobę i nie wiem, jak długo jeszcze pożyję. Dlatego przygotowałem ten testament — na wszelki wypadek.
— Co? — Oszołomiony Spencer zastygł w bezruchu, a dopiero po dłuższej chwili wrócił do rzeczywistości. — Jaka nieuleczalna choroba? Czy pan sobi






