— Dobrze. — Charlotte skinęła głową. — Robbie, Jamie, zostawiam Ellie pod waszą opieką.
— Dobrze. — Chłopcy również przytaknęli. — Nie martw się, mamusiu. Zaopiekujemy się Ellie najlepiej jak potrafimy.
Charlotte czule objęła dwójkę swoich dzieci, po czym wyszła z Morgan i resztą.
Tego dnia musiała zająć się wieloma sprawami w korporacji, więc nie mogła pozwolić sobie na dalszą stratę czasu. Poza






