Późną nocą w Southridge zapanował spokój i cisza.
Miejsce było pięknie udekorowane na tę długo wyczekiwaną chwilę, a w powietrzu unosiła się wyraźna nuta błogości.
Służące były już w łóżkach, ponieważ musiały wstać wcześnie na poranną ceremonię ślubną.
Jeśli chodzi o ochroniarzy, zajęli swoje posterunki zgodnie z planem.
Lupine i Morgan zabrały twardo śpiące trojaczki z powrotem do Northridge. Cha






