„Dobrze, już dobrze. Może położę się dzisiaj z wami? Wtedy nie będziecie się bały”.
Morgan przytuliła Gammę i Betę, próbując ukoić ich lęk.
Łzy i katar Bety pobrudziły jej całą koszulę, ale Morgan zupełnie się tym nie przejmowała. Wycierała nos dziecka gołymi rękami.
„Nie płacz już. Opowiem wam bajkę...”
Morgan zaczęła snuć opowieść z pamięci. Niedługo potem sama zaczęła odpływać w sen.
Beta równi






