– Hehe. Gamma zawsze chowa słodycze do torebki. Kto by pomyślał, że trzymała tam również tabletki ratujące życie? – dodała od niechcenia Lupine.
Po chwili Charlotta po cichu opuściła pokój.
W tym samym czasie Helen strofowała pielęgniarki na dole. – Wynajmuję je do opieki nad dzieckiem. Jak śmią spać w najlepsze i nie dawać się dobudzić?
Lupine usłyszała to akurat po wyjściu z pokoju Gammy. – To r






