Po nocy pełnej intensywnej namiętności Harmony czuła się niemal wyczerpana w ramionach mężczyzny. Jednak gdy tylko zaświtało, postanowiła po cichu wymknąć się z łóżka i odejść.
Nagle silne ramię oplotło ją od tyłu. Mężczyzna, który właśnie się obudził, zatrzymał ją.
— Dokąd idziesz? Czy zeszła noc cię nie zadowoliła? — Mężczyzna za nią ucałował jej plecy.
Harmony zaczerwieniła się, mając trudności






