Perspektywa trzeciej osoby
Dante obudził się w środku nocy, czując poruszenie małego ciała obok siebie. Otworzył oczy, gdy poczuł, że ktoś się w niego wtula, i nie był to Silvan. Dante spojrzał w dół i ze zdziwieniem zobaczył Evandera wtulonego w jego bok. Ramię Omegi spoczywało na nim, a noga była przerzucona przez jego biodra.
Na twarzy Dantego pojawił się uśmiech. Objął małego Omegę ramionami.






