Perspektywa Trzecioosobowa
Dante podniósł wzrok znad filiżanki kawy, gdy Silvan wszedł do kuchni.
— Jak? — To było jedyne, o co Dante był w stanie zapytać. Nie tylko wydawało się, że stało się to nagle, ale ich mała Omega jest tak nieśmiała, że wcześniej nawet go nie pocałowali... No cóż, do czasu sprzed kilku minut.
Silvan usiadł obok Dantego i wypuścił powietrze, opierając się.
— Nie wiem. Kiedy






