– Dobrze, spotykajmy się – powiedziała z rezygnacją Qin Lianyi. Skoro miał się na niej mścić, powinna być chociaż na to psychicznie przygotowana. – W takim razie… Ee, możesz mi już oddać mój telefon.
Nie zapomniała, że głównym powodem, dla którego pojechała za nim do rezydencji, było odzyskanie telefonu.
Wpatrywał się w nią przez chwilę, po czym rzucił prosto do niej telefon leżący na stoliku kawo






