Ling Yiran powiedziała do Yi Jinli: – Zaczekaj tu, a ja pójdę po lekarstwo. – Po tych słowach wybiegła pospiesznie z sali żałobnej.
Yi Jinli położył się na kanapie. Zaczekaj tu... To samo powiedziała wcześniej, gdy późną nocą wyszła kupić mu lekarstwo.
Dobrze. Będzie czekał. Będzie czekał, aż wróci...
...
Ling Yiran pospieszyła do żelaznej bramy rezydencji. Tuż obok niej stała latarnia, która akur






