Pocałunek był tak intensywny, że omal jej nie udusił. Kiedy się skończył, Ling Yiran poczuła się nieco słabo. Połowa jej ciała opierała się w jego ramionach.
– Lepiej nawet nie myśl o zerwaniu – wymruczał Yi Jinli, a w jego jasnych oczach widać było nieskończony upór. – Skoro zgodziłaś się ze mną być, od teraz jestem jedyną osobą, z którą możesz się spotykać! Ja również będę spotykał się tylko z t






