Kiedy Erick Mendez przyniósł łańcuchy, Alice White wydawała się całkiem zadowolona. — Myślałam, że to będą jakieś wielkie okowy. Nie spodziewałam się, że będą takie cienkie i lekkie. Nie pękną przy lekkim szarpnięciu, prawda?
Serce Ericka Mendeza ścisnęło się z bólu. Odpowiedział cicho: — Nie, nie zdołasz ich otworzyć.
Alice skinęła głową. — To mnie uspokoiło.
Usiadła na łóżku i uniosła ręce. — No






