Wtedy drzwi znów się otworzyły i wszedł Zachary...
W tym momencie Zachary, który nigdy nie okazywał emocji, dostrzegł cień ciepła w swoich ciemnych, atramentowych oczach.
— Szefie, jestem pewien, że po obejrzeniu tego nagrania zdajesz sobie sprawę, że źle oceniłeś Sotirię. Zadzwoniłem nawet do Zeniosa i poprosiłem o potwierdzenie. Sotiria i Zenios nie znali się przed wczorajszym dniem. On nieświad






