W reprezentacyjnym lobby kręciło się wielu ludzi, wszyscy ubrani w nienaganne garnitury. Sotiria, będąca zwykłą gospodynią domową, od razu poczuła, że nie pasuje do tego otoczenia, co tylko pogłębiło jej zdenerwowanie.
— Ha ha, panno Green, miło panią widzieć. — Kierownik Lehmann, szef lobby, osobiście podszedł do Sotirii z krzesłem. — Ochroniarz właśnie do mnie zadzwonił i powiedział, że pani tu






