Sotiria skinęła głową bez wahania. — Zgoda!
„Kupić Zachary’emu posiłek w zamian za uratowanie życia? To całkiem niezły interes!”
Po krótkiej radości zacisnęła usta w zażenowaniu. — Och, swoją drogą, ustalmy coś, zanim pójdziemy na ten lunch. Nie jestem tak bogata jak ty, więc nie stać mnie na ugoszczenie cię w miejscach zbyt luksusowych i niebotycznie drogich.
Dziwny błysk przemknął przez oczy Zac






