– Ha, szczerze… Próbowałam być dla ciebie miła, Seraphino. Ale ty… – Śmieje się szaleńczo, kręcąc głową i patrząc na mnie z przyjemnością. – Naprawdę jesteś niesamowita, prawda?
Spuszczam wzrok, ściskając materiał koszuli, zbyt przerażona, by spojrzeć poniżej brzucha. Moje oczy są mokre, a ja walczę z bólem, który narasta w moim brzuchu; ze skurczami, które przybierają na sile z każdą sekundą.
– M






