Rozdział 101 — Pomożesz mi, dziewczyno?
Powoli otwieram oczy, próbując przyzwyczaić się do światła wpadającego przez okno i mrugając kilka razy, czując zapach kawy unoszący się w pokoju. Przesuwam dłonią po łóżku, czując miękkość prześcieradła nie tylko na dłoni, ale na całej skórze, i przyciągam do siebie pustą poduszkę, przytulając ją mocno, wyczuwając charakterystyczny zapach Sebastiana, tak mę






