Rozdział 117 — SEBASTIAN STERLING (POV)
Spoglądam na zegarek na moim nadgarstku, którego smukłe wskazówki odliczają mijające sekundy. Odchylam głowę, wpatrując się teraz w sufit, gdzie jasne światło miesza się z blaskiem księżyca wpadającym przez okno. Na zewnątrz zapadła noc, a w budynku nie ma już nikogo oprócz ochroniarzy i reszty pracowników nocnej zmiany.
Szczerze mówiąc, wolałbym być w domu,






