Ice posłał Kenjiemu wściekłe spojrzenie. — Może i jestem zdesperowany, ale... —
— Wyjdź z mojego biura. — Kenji zrobił wykalkulowany krok w tył, szybko wsuwając dłonie do kieszeni, a jego spojrzenie było odbiciem totalnego znudzenia.
Ice był oszołomiony. — Co? — Mrugnął z dezorientacją.
Czy ten facet miał chorobę afektywną dwubiegunową, czy co? W jednej sekundzie prosił go o rękę, a w następnej by






