Amethyst zamarła na chwilę. Przyjęła chusteczkę, ale nie zdołała powstrzymać łez.
– Ale... Oni będą rozczarowani... Ja... nie nadaję się na wicedyrektorkę.
– Po prostu jasno wyjaśnij sytuację. Wszyscy zrozumieją – powiedziała cicho Nancy, wyciągając do niej rękę.
Amethyst poczuła ucisk w piersi. Wzięła głęboki oddech, czując jeszcze większy ciężar na sercu. – Czy już wcześniej wiedziałaś, że tak s






