Nancy zamarła na chwilę.
Miguel nachylił się ku niej. „Yelena jest już zajęta, a Gibsonowie nie mają córki, więc jesteśmy parą idealną. Małżeństwo między naszymi rodzinami ugruntowałoby naszą pozycję na samym szczycie czterech wielkich rodów. Brzmi jak układ korzystny dla obu stron, nie sądzisz?”
Jego spojrzenie było niebezpiecznie przekonujące.
Nancy milczała.
To rzeczywiście brzmiało jak logiczn






