Freya milczała przez chwilę. Potem odezwała się spokojnym, ale stanowczym głosem. „W porządku. Jesteśmy tutaj. Jeśli Nancy kiedykolwiek zostanie zraniona, zadbamy o to, by trzymała się z dala od Gideona. Najważniejsze są jej uczucia”.
Rozmawiali swobodnie przez jakiś czas, aż wkrótce Nancy i Gideon wrócili ze spaceru.
Freya uśmiechnęła się ciepło. „Już jesteście. Zimno było na zewnątrz?”
„Trochę”,






