— Łajdaku, natychmiast przeproś! — krzyknął Emerson.
Louis zacisnął zęby, a jego oczy przepełniała nienawiść, gdy wpatrywał się w Nancy. Zastanawiał się, dlaczego Nancy jeszcze nie spotkało to, na co zasłużyła.
Gdyby nie ona, nie skończyłby tak, zamknięty w ten sposób.
Widząc, że Louis wciąż odmawia przeproszenia Nancy, Emerson uderzył go mocno w twarz.
Jego twarz szybko spuchła i zaczerwieniła






