Luke męczył Jelenę aż do czwartej rano.
Jelena zaczynała podejrzewać, że Luke cierpi na rozszczepienie jaźni. Jak ktoś mógł być jednocześnie tak łagodny i tak niebywale okrutny?
— Co się dzieje? Jeśli źle się czujesz, możesz iść odpocząć przez chwilę. Ja się z nimi przywitam — powiedział do niej Luke niskim głosem.
Jelena zachowała nienaganny uśmiech, mówiąc przez zaciśnięte zęby: — Wszystko w por






