Louisa drgnęła na dźwięk nagłego głosu. Podniosła wzrok i napotkała głębokie spojrzenie Juliana.
Jej serce zadrżało.
Przez ułamek sekundy zastanawiała się, czy przyjechał tutaj dla niej.
Ale nie odważyła się w to uwierzyć. Przecież już się rozstali.
I to on był tym, który to zakończył.
Nie należał do osób, które mówią impulsywnie lub bez głębszego zastanowienia.
Więc gdy tylko ta myśl się pojawiła






