Po wyjściu Samsona wyraz twarzy Ariel stopniowo wracał do normy. Spuściła wzrok i uszczypnęła się w wierzch dłoni, próbując oczyścić umysł.
Wszystko, co powiedział Samson, było niepotwierdzone.
Nie mogła pozwolić, by zabrał ją z powrotem do Croinii. Z pewnością nie mogła też zostawić Jaysona, nie wiedząc, co się z nim stało.
Drzwi zatrzasnęły się z kliknięciem za Samsonem.
Dopiero gdy upewniła się






