Zanim zdążę cokolwiek powiedzieć, dźwięk pośpiesznych kroków niesie się echem po korytarzu.
– Sierra?! – Ten głos przebija się przez wszystko.
Głowa mi odskakuje, gdy pojawia się matka Sierry. Jej włosy są w lekkim nieładzie, oczy szeroko otwarte ze strachu, klatka piersiowa unosi się i opada zbyt szybko, gdy rozgląda się gorączkowo dookoła.
– Gdzie ona jest?! – żąda odpowiedzi drżącym głosem. – G






