SIERRA.
Budzę się, czując zapach środków dezynfekujących i potworny ból głowy, a zaraz potem ból całego ciała.
Na początku nie jest ostry, ale powoli rozlewa się po czaszce, żebrach i brzuchu, aż przestaję odróżniać, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy.
Z moich ust wyrywa się cichy jęk, zanim zdążę go powstrzymać. Mrużę oczy, ale wszystko jest rozmazane. Sufit nade mną jest zbyt jasny, światło razi






