<Chapter>Rozdział 100: Afrodyzjak</Chapter>
[Punkt widzenia Genevieve]
Nie mogłam pojąć, jak Julian zdołał przejrzejć plan Arthura, a tym bardziej, jak zdołał mnie tutaj znaleźć.
Czułam się, jakbym była zapędzana coraz głębiej w kozi róg, bez drogi ucieczki. Wystarczająco złe było to, że musiałam nieustannie mieć się na baczności przed Beatrice, dlaczego u licha musiałam teraz użerać się jeszcze z






