[Punkt widzenia trzecioosobowy]
Arthur z najwyższą ostrożnością podniósł Genevieve z podłogi, tuląc ją do piersi. Naprawdę żałował, że zemdlała. Było to niewątpliwie spowodowane szokiem na jego widok bez wózka inwalidzkiego, tyle wiedział.
Osiągnął już ten punkt, w którym nie mógł znieść myśli o dalszym ukrywaniu się przed nią. Lecz Arthur z łatwością mógł dostrzec, że z jego Luną działo się coś s






