[Perspektywa Genevieve]
Zbliżyłam się do Beatrice i patrzyłam, jak kobieta wyraźnie sztywnieje. Nie miałam wątpliwości, że wyglądałam absolutnie groźnie. I dobrze.
Czułam się tak, jakby mroczna prawda w końcu wychodziła na jaw. Dosłownie wibrowała w moich kościach i wstrząsnęła każdym nerwem.
– O to właśnie chodzi, prawda? Przez całe moje życie stawiałaś sobie za punkt honoru, by Arabella zawsze






