[Genevieve’s POV]
– Nie wrócisz do tamtego domu – rzucił kategorycznie Arthur.
W końcu udało mi się przespać pierwszą spokojną noc od tygodni. Moje mięśnie nie były tak napięte jak zazwyczaj, a nawet nerwy nie były aż tak zszargane. Miałam ochotę skarcić samą siebie za to, że pozwoliłam tej głupocie trwać tak długo.
Samo bycie otuloną w ramionach Arthura wystarczyło, by złagodzić ból, który miażd






