POV Arii
Echa wycia z mojej ceremonii złączenia dawno już ucichły, ale ich rezonans wciąż trwał w moim sercu. Tamta noc oznaczała nie tylko moją unię z Lucienem, ale narodziny nowej ery dla watah. Od tego czasu księżyc obrócił się wiele razy, a życie w Stormridge płynęło naprzód w pokoju, który niegdyś wydawał mi się niemożliwy.
Carmen i Duke przypieczętowali swoją więź niedługo po mnie i Lucienie






