Słysząc to, Kaelen zamarł. Elara odepchnęła go od siebie. Usiadła i wpatrywała się w niego.
„Ja-ja...”
Nie mogła wydusić słowa, czując się zbyt zawstydzona, by cokolwiek powiedzieć.
Pochylił się w jej stronę, gdy on również usiadł. Położył dłoń na jej policzku i zapytał:
„Czy miałaś na myśli, że chcesz mnie wziąć do ust?”
Przełknęła ślinę, patrząc na niego. Na jego twarzy widniał kpiący uśmieszek.






