Było późno w nocy.
Kaelen jeszcze nie wrócił do domu. Elara chodziła tam i z powrotem, co chwila zerkając na drzwi.
Pokręciła głową, widząc, że jest już po jedenastej.
— Nie. Muszę wyjść. Dlaczego go jeszcze nie ma?
Elara opuściła dom i zaczęła szukać Kaelena.
Minął prawie miesiąc, odkąd tu zamieszkali. Kaelen nigdy nie wracał tak późno. Martwiła się o niego.
Pojutrze miała odbyć się ceremonia prz






