Valerian spojrzał na Kaelena. Na jego twarzy błąkał się drwiący uśmiech, gdy ruszył w jego stronę. Za nim kroczyło wielu wojowników, których jedynym zadaniem była jego ochrona.
Zatrzymał się blisko drzewa i oparł o nie plecami.
– O, Alfa Kaelen! Naprawdę myślałeś, że jesteś o krok przede mną? Czy ci nie mówiłem? Pod każdym względem to ja wygram. Próbowałeś uratować swoją partnerkę przede mną, ale






