– Simon, nie chcę iść na łatwiznę – powiedziała Atena, a to był cały sygnał, jakiego potrzebował Simon, zanim potrząsnął głową i podniósł ją w ramionach.
Zaniósł ją znowu do wanny i usiadł w niej, po czym umieścił ją między swoimi nogami, tak że jej pierś dotykała jego, a jej nogi owijały się wokół jego tułowia.
– Gdzie cię dotknął? – zapytał Simon, a spojrzenie Ateny pociemniało, zanim wskazała n






