Nie mógł się ruszyć.
Przez sekundę wydawało się, jakby świat wokół nich zamarł. Zegary przestały tykać, ptaki przestały ćwierkać, a wszyscy przestali oddychać.
W tej chwili liczył się tylko on i ona.
Spojrzał na nią, a ona odwzajemniła jego spojrzenie swoimi jasno oświetlonymi bursztynowymi oczami.
"Znalazłem cię," wyszeptał Simon do niej i bez ostrzeżenia wpił się w jej usta namiętnym pocałunkiem






