Rozdział 127
– Przepraszam, Ateno. Obiecuję, że nigdy więcej nie wypowiem tych słów – powiedział Simon, gdy tylko drzwi się zamknęły, a Atena, w przypływie gniewu, odwróciła się do niego.
Już miała go bardziej zbesztać, gdy ten pokonał dzielącą ich odległość i złączył swoje usta z jej.
– Przepraszam. Proszę, nie ruszaj się tak. Nie masz pojęcia, jak bardzo się bałem – Simon objął ją w pasie, uważa






