Perspektywa Maleah.
Stoję na środku mojego nowego butiku i zaraz stracę cierpliwość do nowej projektantki. Odmawia podpisania umowy, którą jej przedłożyłam. Przyszła ze swoim ojcem i prawnikiem, obaj zgodzili się z projektantką, że umowa jest nierozsądna i że nie musi mi udowadniać, że projekty są jej autorstwa.
"W porządku" - mówię, widząc triumfalny uśmiech na twarzy projektantki. Chwytam umowę






